Nasz samolot jest za ciężki, poszukujemy więc ochotników, którzy zrezygnują z lotu. Taki komunikat kapitana usłyszeli pasażerowie rejsu linii Easy Jet z angielskiego lotniska Birmingham do Genewy. I nie chodziło tu wcale ani o ciężkie bagaże, ani nawet o zbyt ciężkich pasażerów. "Ociężała" natomiast okazała się obsługa lotniska w Birmingham, pompując w skrzydła samolotu aż o 10 ton paliwa za dużo. W związku z tym, że nie jest łatwo usunąć taki nadmiar, kapitan zaproponował pasażerom, którzy zdecydują się opuścić pokład, darmowy hotel i 100 funtów rekompensaty za utrudnienia w podroży.
Gdy jednak okazało się, że tylko 7 osób gotowych było zrezygnować z lotu, ton obsługi rejsu zmienił się nie do poznania. Pasażerowie usłyszeli, że ostanie 30 osób na liście ma opuścić boeinga, a jeśli tego nie zrobią, usunie ich policja.
Rzecznik linii Easy Jet przeprosił uczestników rejsu do Genewy za całe zamieszanie. Przewoźnik zadeklarował, że dokładnie zbada jego przyczyny.
źródło: www.rmf.fm
Bogdan Frymorgen
Zostaw swój komentarz
Wszystkie pola zaznaczone (*) są wymagane.Podstawowe formatowanie HTML dozwolone.












Wirtualne Melton Mowbray
Accident Consulting
Rapid4Me
TV Sat
Przedszkole dla dzieci - Park Lane Nursery
Polski Kościół w Melton Mowbray