Nie taki znowu raj
Najczesciej przybysze z Polski narzekaja na brytyjska pogode, a raczej jej zmiennosc. Nie zdziw sie, jesli w ciagu tylko jednego dnia pogoda zmieni sie kilkakrotnie i swoje schnace na powietrzu pranie bedziesz musial kilka razy wynosic na zewnatrz i przynosic z powrotem. Parasol wydaje sie tu byc niezbedny, podobnie jak suszarka do bielizny.
National Health Service
Kolejna przyczyna utyskiwan rodaków to brytyjska sluzba zdrowia, czyli NHS. Cieszy sie ona taka sama nieslawa jak NFZ. Trudno rozstrzygnac, gdzie kolejki oczekujacych do lekarza specjalisty sa dluzsze... Tu i tam rozwiazania problemu sa dwa – albo uzbroic sie w anielska cierpliwosc, albo skorzystac z prywatnej, ale niezwykle kosztownej sluzby zdrowia. Poza tym, mimo bycia ubezpieczonym, trzeba tu placic za wizyte u dentysty i okulisty.
Slynne krany
Polacy pracujacy na Wyspach maja równiez zwyczaj utyskiwac na legendarne juz krany które, inaczej niz te polskie i chyba wszystkie inne na swiecie, dostarczaja wylacznie zimna lub wylacznie wrzaca wode. Jak lawo sie domyslec, osoba myjaca rece lub cokolwiek innego konczy wiec albo poparzona, albo wychlodzona lodowata woda. To zupelnie niepraktyczne rozwiazanie od którego czasem juz odchodzi sie w nowoczesnym budownictwie, spedza sen z powiek wiekszosci naszych rodaków!
Stare budownictwo
Wielka Brytania to kraj raczej nie dotkniety zawierucha wojenna, dlatego spora czesc domów ma nawet stuletnia historie. Mieszkanie jednak w takich zazwyczaj kiepsko ocieplonych, czasem zagrzybialych, wysmaganych wiatrem budynkach nie nalezy do przyjemnosci. Zima jest w nich bardzo zimno, a latem upalnie. Od listopada do kwietnia do listy wydatków dochodza wiec koszty zuzywania energii elektrycznej. Stare domy maja czasem cos, co nazywa sie meter. Jest to przytwierdzony do sciany pojemnik, do którego wrzuca sie monety, by miec prad. Jesli wiec nie wrzucisz pieniazka, zapomnij o cieple. W lazienkach nie ma ze wzgledów bezpieczenstwa gniazdek, a swiatlo wylacza sie pociagajac za sznurek. Gniazdka elektryczne na Wyspach sa zreszta trzybolcowe, co powoduje, ze aby podlaczyc przywiezione z Polski urzadzenie elektryczne, trzeba zaopatrzyc sie w tzw. adapter. Mozna go kupic w sklepach elektrycznych juz za okolo 1 do 4 funtów.
Wysokie ceny nieruchomosci
Tym, co nie podoba sie nie tylko Polakom, ale i rodowitym Anglikom sa na pewno ceny nieruchomosci. Jesli wiec jestes przekonany, ze w Polsce jest trudno o wlasne cztery katy, jedz do Wielkiej Brytanii. Tam ceny nieruchomosci rozpoczynaja sie od 100 tysiecy funtów. Wyjsciem z sytuacji jest jednak mortgage, czyli splacany latami kredyt hipoteczny. Aby uzyskac taki kredyt trzeba miec dobra historie kredytowa, regularne, dosc wysokie zarobki oraz stale miejsce zamieszkania.
Kuchnia
Kolejny duzy minus tego panstwa to jedzenie. Czegos takiego jak narodowa kuchnia brytyjska chyba nie ma, a to, co mozna dostac w sklepach i restauracjach, jest dyplomatycznie mówiac niesmaczne. Wiekszosc Brytyjczyków i ludnosci naplywowej stoluje sie w take away-ach, czyli niewielkich barach, gdzie serwowane sa dania typu fast food, najczesciej fish and chips, czyli frytki ze smazona ryba oraz placki zapiekane z nadzieniem z warzyw lub miesa. Bardzo slone, bardzo tluste, i wedlug niektórych bardzo smaczne. Rozwiazaniem jest wiec poswiecenie czasu na samodzielne gotowanie obiadu. W Internecie mozna znalezc na szczescie sporo prostych do wykonania przepisów kulinarnych. Na szczescie swojski schabowy z ziemniaczkami i salatka wszedzie smakuje tak samo!
Ruch lewostronny
Zmotoryzowani narzekaja oczywiscie na ruch lewostronny. Dla kogos, kto cale zycie jezdzil w ruchu prawostronnym przestawienie sie jest bardzo trudne. Szczególnie daje sie to we znaki kierowcom autobusów i ciezarówek oraz dostawcom.
Brytyjska uprzejmosc
Na pierwszy rzut oka to zaleta, ale... Jesli nie masz w zwyczaju przepraszac co kilkanascie minut i pytac kazda nowo spotkana osobe, czy u niej wszystko w porzadku, mozesz byc odebrany jako gbur! Nawet jesli nigdy do tej pory nie myslales o sobie, jako o osobie niewychowanej, tutaj tak wlasnie mozesz byc odebrany. Nie pozostaje wiec nic innego, jak dostosowac sie do staropolskiego przyslowia - Jesli jestes miedzy wrony, musisz krakac tak jak one...
Srodki transportu
Kolejna przyczyna utyskiwan rodaków mieszkajacych na Wyspie dotyczy transportu, który jest piekielnie drogi, szczególnie w stolicy kraju. W Londynie tygodniowy bilet autobusowy kosztuje kilkanascie funtów, a dzienna travelka na metro od 5 do 10 funtów. Nowo przybylych zwykle w oslupienie wprowadza fakt, ze kierowca autobusu, mimo tego, ze na przystanku czeka tlum ludzi, nie zatrzymuje sie, dopóki ktos nie dal sygnalu reka! Nie pozostaje wiec nic innego, jak zawsze dawac kierowcy wyrazny znak, ze zamierzamy wsiasc. Co gorsze, biletów jednorazowych nie mozna kupic nigdzie indziej, tylko w autobusach i trzeba miec dokladnie wyliczana kwote, poniewaz kierowcy nie wydaja reszty. Chluba Londynczyków, metro w czasie upalów przypomina rozgrzana do czerwonosci, pedzaca puszke, bowiem na skutek niewlasciwie dzialajacej klimatyzacji temperatura dochodzi czasem do 50 stopni Celsjusza! Ratunkiem jest zaopatrzenie sie w butelke schlodzonej wody.
Zamykanie pubów o 23
Ci rodacy, którzy lubia bogate zycie towarzyskie rozumiane jako przesiadywanie do pózna w pubach maja nie lada orzech do zgryzienia, bo w Wielkiej Brytanii wiekszosc pubów jest zamykana juz o 23. Nie ma wiec mowy o calonocnych imprezach. Na szczescie w Londynie coraz czesciej puby czynne sa dluzej.
Terroryzm
Od czasu zamachów w londynskim metrze duzym problemem stalo sie zagrozenie terrorystyczne. Chociaz brytyjskie sluzby bezpieczenstwa dwoja sie i troja, by zapobiec potencjalnym zamachom, wielu poddanych królowej Elzbiety II narzeka na brak poczucia bezpieczenstwa, który zwlaszcza odczuwalny jest w stolicy kraju.
Minusy zycia w Zjednoczonym Królestwie mozna by jeszcze dlugo wymieniac. Ale z drugiej strony, czy ma to jakikolwiek sens, skoro i tak z samego lotniska w krakowskich Balicach do Londynu odlatuje codziennie kilka pelnych samolotów? Jest to dowód na to, ze plusy mimo wszystko przewazaja... ale to temat na odrebny artykul.
Artykul opublikowany dzieki uprzejmosci Pani Matyldy Setlak-Zwirek












