Tak śpiewał Eugeniusz Bodo w filmie ”Piętro wyżej”. To chyba najlepsza definicja tego, co mężczyzn pociąga w nas kobietach .Niektóre kobiety wyglądają jakby w dniu narodzin natura podarowała im podwójną dawkę feromonów, coś czego nie można się nauczyć ani kupić. One poruszają się ,mówią, nawet oddychają tak zmysłowo i seksownie, że mężczyźni są w stanie zrobić dosłownie wszystko aby być bliżej nich, to istne boginie zmysłowości. Działają na mężczyzn, jak czerwona płachta na byka, jak woń wyrafinowanych perfum, sprawią że w ich kierunku odwracają się wszystkie głowy. Co by nie zrobiły ,czego by nie powiedziały zawsze będą ideałem dla mężczyzn. Urok widoczny w sposobie poruszania się ,w oczach czy w uśmiechu sprawia, że są najbardziej pożądanymi na świecie. A co jest najbardziej zadziwiające: te zmysłowe aury często otaczają kobiety, które wcale nie mogą pochwalić się smukłymi ciałami i perfekcyjnymi twarzami okładkowych piękności, wyglądają na typowe koleżanki z sąsiedztwa lub z pracy. A jednak mężczyźni ciągną do nich jak ćmy do światła, często nawet nie umiejąc wytłumaczyć, dlaczego i bąkając tylko w oszołomieniu „Bo ona ma w sobie to coś ...”. Coś, co sprawia, że czują nieodpartą pokusę bycia w pobliżu niej. Zabawne jest to, iż kobiety obdarzone seksapilem wcale nie uważają, iż są obdarzone czymś szczególnym, ponieważ bycie seksowną to stan umysłu, a nie ciała- kombinacja pewności siebie, odwagi i doskonałego samopoczucia we własnej skórze. Stare przysłowie mówi: „jak cię widzą, tak cię piszą”, więc najważniejsze jest to, co ty sama myślisz o sobie, bo tę opinię przekazujesz światu. Uwierz- bycie seksowną jest łatwe i zależy tylko od twojego nastawienia. Pokaż światu, że to właśnie ty jesteś tą zmysłową boginią i to u twoich stop padną meżczyźni.